Cześć. Nie będę pisał, że jestem normalny bo normalność dziś każdy definiuje inaczej. Powiem, jaki jestem i kogo szukam, bez owijania w bawełnę. Mam 37 lat. Pracuję, jestem samodzielny, niezależny i gotowy na to, by zbudować coś wartościowego bez pośpiechu, ale z intencją, że życie dzielone z kimś bliskim smakuje po prostu lepiej. Nie interesują mnie przelotne rozmowy, zabijanie czasu czy wymiany wiadomości bez sensu. Szukam kobiety z sercem, z poczuciem humoru, z własnym zdaniem takiej, która szuka partnera do rozmów, codzienności i może czegoś więcej. Nie szukam przyjaciółki do pisania, tylko osoby, z którą z czasem można stworzyć coś prawdziwego. Lubię jazdę na rowerze to dla mnie sposób na złapanie oddechu i poukładanie myśli. Czasem też biegam. W tygodniu praca, obowiązki, ale zawsze znajdę czas na rozmowę z kimś ważnym. Nie boję się emocji, umiem słuchać i cenię szczerość nawet gdy nie jest wygodna. Za mną jest już jeden etap życia byłem w związku, mam za sobą różne doświadczenia. Dziś wiem lepiej, czego chcę i czego nie szukam. Zależy mi na bliskości, wspólnym czasie, rozmowach tych zwykłych i tych głębokich. Nie prowadzę castingu. Wystarczy mi jedna osoba, z którą będzie chemia, wzajemny szacunek i chęć bycia razem po swojemu, bez udawania. Nie musisz być idealna. Wystarczy, że będziesz szczera, ciepła i gotowa otworzyć się na coś więcej. Jeśli jesteś kobietą między 30 a 45 rokiem życia, masz poczucie, że samotność Cię męczy i jesteś gotowa na coś prawdz