Witam
Przełamując obawy, że to nie najlepszy pomysł(pewnie że znalazłoby się wiele powodów by tego nie robić)..wstawiam swoje zaproszenie..do kontaktu..do rozmowy..do wspólnego spędzania czasu..do stworzenia czegoś razem..w końcu do bycia razem na dobre i te gorsze dni..(czas, który raczej nie jest naszym sprzymierzeńcem w obecnej chwili z pewnością pokaże..) Co ma być niech będzie, bo tak jak jest teraz czyli samemu nie chce już dłużej by było..
Mam prawie 48 lat, serce po lewej stronie i 176cm..(wzrostu;)). Jestem z Mielca, ale pracuje poza miejscem swojego zamieszkania.Trochę czytam, trochę biegam, niezabrzydki i całkiem głupi nie jestem.Szukam kogoś kto nada nieco głębszy sens mojemu życiu w pojedynkę.Moją "przeszlość"zamknąłem 15lat temu i nic mi nie ciąży, nie wisi, ani powiewa..czuje się wolnym, ale nie do końca szczęśliwym człowiekiem.Nie potrzebuje opiekunki chce czułego kobiecego wsparcia..Jestem świadomym swoich wad facetem, który potrzebuje kobiety by być pełnowartosciowym człowiekiem i który wie że to tak samo działa w drugą stronę..Generalnie czekam na "zielone światło", moknąc w deszczu samotności na przystanku Madison czytaj(nowe rozdanie), ale wiem że gdzieś tam jesteś, świadomy długu(zaufania) jaki z góry chce względem Ciebie zaciagnać..to wyzwanie z pewnym ryzykiem, ale kto go nie podejmie..będzie wciąż stał w kącie,..czas siebie odnaleźć w tej "dżungli ludzkości"czas się odważyć najsampierw ja teraz kolej na Ciebie;))..Nie lubię pośpiechu, bo już wiem że w sprawach ważnych (ta dla mnie nie należy do blachych), taktyka małych systematycznych kroków może więcej zdzialać niż pośpiech w istotnych zmianach, które muszą zajść by nie powielać złych schematów w relacjach).. pozdrawiam, prosząc -ujawnij się w końcu;)








ogłoszenie













