Witam wszystkie Panie.
Organizuję casting na osobę towarzyszącą we wspólnym wyjściu do kina.
Określone zasady i możliwość wygrania biletu (lub dwóch w przypadku podwójnego seansu, gdyby jeden okazał się dla nas mało).
Wymagania czyli to, co tak uwielbiacie nam robić:
- znajomość przynajmniej 4-5 filmów Nolana (będzie bezwzględnie weryfikowana)
- znajomość przynajmniej 3,5 - 4,5 filmów z Pajączkiem (ewentualnie miłość do Marvela lub DC)
- znajomość świata filmów i seriali
- preferowane włosy koloru blond. A co my nie mamy preferencji?
- wiek od 30 do 40 lat (a bo tak)
- wzrost bez znaczenia, czyt.: 150-180. Prawda kobietki, że kochacie nas dopasowywać co do centymetra w przedziale wzrostowym? Prawda... Wielu mężczyzn się o tym przekonało.
- waga... tu absolutna dowolność. Żartowałem. Nie myślałyście, że będzie tak łatwo? 50-90 kg w zależności od wzrostu i tego czy dbacie o prawidłowe BMI.
- umiejętność rozmawiania i dedukcji na normalnym poziomie. Jeśli lubicie klepać setki mejli po jednym zdaniu, to może puzzle są dla was lepsze a nie szukanie faceta. Kilka mejli jasne, zdjęcie i komunikator bardzo szybko. Zdjęcie tylko po to, aby stwierdzić czy nie jesteście mitomankami (bo są takie) lub facetami w przebraniu (bo są tacy). Tudzież tworem wyplutym z bota AI (bo są i takie misie pysie). Jeśli zdjęcie będzie odbiegać od waszej prezencji na żywo, to wyjdziecie na nieszczere i możecie zapomnieć o ciągu dalszym.
- inteligencja (tłumaczenie zbędne)
- prawdziwość (gdyby wyszło, że chciałyście tylko iść do kina, ale tak bez rozmowy)
- bycie sobą (podstawa)
- zadawanie i odpowiadanie na pytania to klucz dobrej komunikacji
- jeśli czytasz książki to na pewno będzie kolejny temat rozmów
- chęć na spędzenie czasu z osobą dopiero poznawaną, aby nie przyszło Wam do głowy zakochać się z powietrza. CZAS jest istotny jak PODEJŚCIE. Sorry muszę uciekać sprawdzić czy mnie nie ma w domu - na 30 sekund po wyjściu z kina. Nie, nie. Pogadamy sobie o filmie przynajmniej chwilę.
- to tylko wyjście do kina i nic więcej. PO tym każde wraca do swojego lokum. To nie randka, spotkanie randkowe, prawie randka, półrandka, randka w ciemno, propozycja wiadomego sortu czy nie daj Boże matrymonialna.
- wygranie biletu uzależnione jest od wykonania rzutu monetą Jokera. Aczkolwiek przy szansie 50% może się to nie udać. Wtedy jakoś się dogadamy. Np. co do kupna napojów i popcornu. Żartowałem... Wierzę w Was, uda się za pierwszym razem. Jeśli któraś nie wie, o co chodzi z monetą Jokera, to ma szansę to nadrobić przed kinem. Aczkolwiek wyczuwam kłamstwo na kilometr więc nie radzę ryzykować z mówieniem:
Obejrzałaś TEN film z Jokerem?
Tak widziałam.
Czyli który to był?
No... Batman i Robin? Tam nie było Jokera? ... Miło było poznać, hej.
Poprzeczka wysoko. Stawka jeszcze wyższa. Specjalny prezent dla odważnej i świadomej kobiety, która zachwyci mnie i zawalczy o spotkanie, bilety i wspólnie spędzony czas. P.S. Przypominam, że najpierw krótkie pisanie (sami zobaczymy ile) a dopiero później kino. W tej kolejności.
Drogie Panie! Paluszki w dłoń! I do pisania. Pozdrawiam serdecznie i czekam przynajmniej na kilka odpowiedzi (~5).
-------------------------------------------------------------
Coś o mnie? Podałem tak dużo, że nic nie dodam. Przecież nie lubicie takich długich ogłoszeń ^^. Możecie pytać o co chcecie, ale na mejla. Radzę skorzystać z tej opcji prędzej niż później.








ogłoszenie













