Uwaga Damy! Oficjalny komunikat życia prywatnego
W drodze postępowania selekcyjnego poszukiwany jest materiał na żonę.
Projekt wieloetapowy, długodystansowy, bez pośpiechu, za to z okresem próbnym w postaci normalnej relacji, rozmów, spotkań i sprawdzenia, czy po trzeciej kawie nadal mamy o czym mówić i czy nikt nikogo nie denerwuje nadmiernie.
Kto składa zapytanie ofertowe?
Kawaler, lat 40 (egzemplarz używany, lecz zadbany).
Wysoki, wyglądem raczej przyjazny,dzieci nie uciekają, psy nie szczekają.
Inteligentny (przynajmniej w dni robocze), dowcipny wtedy, kiedy wypada,
kulturalny, odpowiedzialny i generalnie niegroźny dla otoczenia.
Niepalący. Alkoholu nie nadużywam,czasem bohatersko poświęcam się kieliszkiem wina, by nie wyjść na dziwaka.
Zainteresowań tyle, że mógłbym się nimi wymieniać na raty.
Pasjonat życia codziennego, mistrz w znalezieniu pilota od telewizora, człowiek który potrafi zgubić klucze w tym samym pokoju co je trzymał, ale zawsze znajdzie humor w każdej sytuacji.
Co mogę zaoferować kandydatce:
-Wsparcie w codziennym życiu, tak żeby nie musiała się martwić o drobne sprawy typu czy mogę sobie pozwolić na zakup kolejnego kubka do kawy lub tej lampki, która wygląda trochę dziwnie, ale w sumie świetnie pasuje do salonu.
-Komfort życia w domu, w którym spontaniczne przyjemności, małe zakupy czy nagłe zachcianki są traktowane jako normalna część życia, a nie nadmierna ekstrawagancja.
-Możliwość realizowania własnych pasji i zachcianek bez oglądania się na każdą złotówkę, bo mamy w pakiecie trochę luzu i zdrowego rozsądku w zarządzaniu codziennością.
-Bezpieczną przystań do wyrażania opinii, nawet jeśli dotyczą absolutnie bezsensownych tematów typu czy ziemniaki powinny być gotowane czy pieczone w kosmosie.
-Nieograniczony dostęp do mojego niepoprawnego poczucia humoru, które czasem działa jak darmowa terapia śmiechem.
-Elastyczność w planowaniu spontanicznych wypadów i kreatywnych weekendów, gdzie wszystko jest możliwe, a nic nie jest obowiązkowe.
-Umiejętność słuchania, chociaż czasem w tle mogę nucić przypadkowe melodie i udawać, że to część strategii motywacyjnej.
-Gwarancję, że codzienne życie z humorem i ironią jest w pakiecie ale czasem z nutą absurdu, ale zawsze w dobrym tonie.
Cel relacji (wersja robocza):
Docelowo: rodzina, dzieci, pies oraz dom,najlepiej taki, w którym:
-można wyjść na własny kawałek ziemi bez spotkania sąsiada w piżamie,
-da się rozpalić grilla bez zebrania wspólnoty,
-nikt nie wierci w ścianie o 6 rano,
-a cisza nocna zaczyna się wtedy, kiedy my chcemy.
W pakiecie: wspólne poranki, wieczorne rozmowy, czasem ciche dni, czasem głośne śmiechy i klasyczna codzienność, która,o dziwo zaczyna cieszyć.
Bez planu wszystko w rok. To maraton, nie sprint po bułki.
Profil poszukiwanej niewiasty:
A) Panna (formalnie lub mentalnie ,interpretacja do ustalenia).
B) Niepaląca (chyba że potrafisz rozpalić ogień w kominku albo na biwaku, wtedy awans punktowy).
C) Kwestie wyżywienia:
-możesz być wegetarianką, weganką, fleksitarianką albo wyznawać kuchnię co dziś było w lodówce,
-ja jestem otwarty na nowe smaki, eksperymenty i kulinarne przygody,
-gotowanie? Wystarczy chęć, reszty można się nauczyć metodą prób, błędów i pizzy ratunkowej,
-ważne, żeby w domu istniało coś sensownego do jedzenia,choćby proste danie, które daje poczucie, że życie jest jednak poukładane.
D) Skoro mężczyzna ma być podporą, ostoją i nosić na rękach (przynajmniej w teorii), niewiasta powinna wyglądać tak,
by ludzie na ulicy nie dzwonili po pomoc psychologiczną na jej widok.
Wysoki wzrost - plus. Niskie ego- jeszcze większy plus.
E) Musisz wiedzieć, czego szukasz.
Jeśli piszesz z nudów, kolekcjonujesz znajomości jak znaczki albo testujesz rynek na wszelki wypadek, oszczędźmy sobie energii elektrycznej.
Dodatkowe wymagania i preferencje (wersja premium, z humorem):
-Umiesz przeżyć zakupy w supermarkecie bez dramatu i bez dzwonienia po ratunek do kogoś z rodziny.
-Czasami akceptujesz moją obsesję na punkcie znalezienia idealnego kubka do kawy.
-Lubisz spontaniczne pomysły typu jedziemy na weekend, bo nagle mamy czas i ochotę, nawet jeśli plan był siedzimy w domu i liczymy kaktusy w salonie.
-Znasz tajemniczą sztukę rozumienia, kiedy potrzebuję 10 minut ciszy, i nie traktujesz tego jako ataku personalnego.
-Potrafisz spontanicznie uznać, że niedziela jest dniem nicnierobienia i w pełni zaangażować się w ten szlachetny cel.
-Masz cierpliwość do mojego przypadkowego odkrywania nowych talentów w składaniu mebli i ustawianiu lamp w nietypowych miejscach.
-Znasz tajemniczą sztukę przyznawania mi racji, nawet kiedy jej nie mam, żeby zachować pozory porządku w domu.
-Potrafisz śmiać się sama z siebie, bo w tym związku będziemy mieli nieustający konkurs na najbardziej absurdalne sytuacje dnia.
-Masz naturalny talent do negocjowania z mopem, odkurzaczem i przypadkowymi meblami, które nagle uznają, że są w drodze na wycieczkę po mieszkaniu.
Reszta warunków, klauzul i aneksów ,dostępna w korespondencji prywatnej.
Nie gwarantuję ideału, ale oferuję uczciwość, poczucie humoru i podejście śmiejemy się, ale budujemy coś serio.
Zainteresowana?
Jeśli dotrwałaś do końca i nadal się uśmiechasz, to już bardzo dobry znak.
A jeśli nie, to i tak dziękuję, bo rzadko kto czyta ogłoszenia do końca, a to już wiele o Tobie mówi.
Jakiekolwiek odpowiedzi na ogłoszenie, jednozdaniowe, jednowyrazowe czy na skróty, niestety pozostaną bez odpowiedzi.








ogłoszenie














