Szukam bratniej duszy i kogoś, z kim znowu uśmiech zagości na co dzień
Czasem samotność daje się mocno we znaki, zwłaszcza kiedy człowiek ma wrażenie, że nie ma obok siebie nikogo, z kim można po prostu normalnie, szczerze porozmawiać. Brakuje mi tego ciepła, bliskości i prostej obecności drugiej osoby, na której można polegać.
Mam prawie 40 lat i szukam kogoś, kto tak jak ja wie, co to znaczy być samemu, i ma w sobie tę gotowość, żeby komuś znowu zaufać. Kobiety, która lubi rozmawiać zarówno o codziennych sprawach, jak i o tych głębszych i której na co dzień brakuje powołań do kogoś bliskiego.
Nie szukam ideału ani przelotnych znajomości. Chcę znaleźć bratnią duszę, otwartą na drugiego człowieka, z którą powoli, bez pośpiechu będzie można zbudować coś prawdziwego i bezpiecznego.
Jeśli czujesz podobnie i też brakuje Ci kogoś bliskiego do dzielenia codzienności napisz kilka słów o sobie. Poznajmy się.








ogłoszenie













