Poznam ciekawą, kreatywną i inteligentną kobietę, optymistkę, o podobnych zainteresowaniach i poglądach, docelowo do związku, stabilna emocjonalnie, dojrzała emocjonalnie, z zasadami, lubiącą bliskość, która potrafi się komunikować, nie jest intrygantką i materialistką, z dobrym sercem. Fajnie by było, żeby miała skończone studia, albo była w trakcie, z pewnych względów. W seksie mogę robić różne rzeczy (jeśli temperamenty są zgodne i kobiety i mężczyzny), w ramach określonych granic, ale na pewno nie będę tolerował zdrad, trójkątów, seksu grupowego, żadnych klubów swingerskich, czy innych wielokątów. Kobiety, które przesiadują na grupach i portalach i sprzedają swoje zdjęcia, filmy i ogólnie siebie sprzedają za marne grosze (jak w burdelu) nie mają u mnie szans. Nie ze mną takie numery drogie panie:). Dobrze by było, żeby nie paliła, nie ćpała, nie była hazardzistką i najlepiej jakby nie piła alkoholu, bo ja sam tego nie robię. Dobrze by było, żeby sama siebie rozumiała, miała dobrą samoocenę, miała zamknięta przeszłość, miała opanowane traumy i żebym nie musiał być jej terapeutą, bo to nie o to chodzi w związku. Najpierw opanuj i zrozum siebie, przeanalizuj co dobrze zrobiłaś a co źle w życiu i zrób tak, żeby tych samych błędów nie popełniać w przyszłości, żeby coś zaczynać z kimś innym. Nie interesuje mnie czy ktoś dużo zarabia czy mniej, czy jest modelką czy nie jest. Każdy ma jakiś swój wzorzec osoby, pod względem wyglądu i charakteru. Jak ktoś jest egoistą i nie potrafi współpracować, to niech nie kontaktuje się ze mną. Mnie interesują osoby empatyczne, z bogatym wnętrzem i mądre życiowo.
Lubię pić roibos, zieloną herbatę, yerba mate, białą herbatę, czerwoną herbatę.
Dobrze by było, że jeśli chce ktoś być w związku to, żeby rozumiał różnicę między pożądaniem, zauroczeniem (które trwa krótki czas) a uczuciem i miłością, oraz tym że związek to wzajemne uzupełnianie się,a nie walka płci o władzę, w związku. Głównie w tym wszystkich chodzi o to, żeby czuć się z kimś dobrze i coś razem potrafić w tym życiu stworzyć. A nie porównywać się do innych czy naśladować innych. Fajnie by było, żeby miała swoje zdanie, a nie wykonywała polecania swoich rodziców, rodziny czy znajomych. W związku trzeba się wspólnie zaangażować i wysilić się wspólnie, bo to jest proces na wiele lat, anie jednorazowy wyskok.
Na początku do wędrówek górskich, na rower, oglądania ciekawych miejsc, może oglądanie filmu w kinie lub na laptopie, ciekawych rozmów itd.
W przyszłości może związek, może ślub, może dzieci.
Lubię wędrówki górskie, fotografowanie, oglądanie ciekawych miejsc, wycieczki rowerowe, mam swojego bloga turystyczno- krajoznawczego i autorską stronę internetową: www.marcinpyc78stw.pl, lubię komedie, filmy biograficzne, historyczne i dokumentalne (w kinie lub na laptopie), słuchać muzyki (rock, pop, dance, folk), psychologię i fascynuje mnie tango argentyńskie.
Mam 47 lat (1978), jestem po studiach, po rozwodzie (miałem ślub cywilny), mam też córkę 16 lat, która nie mieszka ze mną, ostatnio rzadko się spotykamy, bo ma okres buntu nastolatki:).
Mam 185cm, blondyn, krótkie włosy, spod znaku strzelca, z grudnia, kreatywny, nietypowy, nie jestem taki jak każdy. Od trzech lat nie oglądam tv, wolę coś porobić na żywo niż siedzieć w świecie wirtualnym, lubię przyrodę. Czasami lubię poeksperymetować, wymyślić coś nowego. Lubię aktywny wypoczynek. Jestem szczery i nie owijam w bawełnę. Mówię to co myślę. Nie mieszkam w Rzeszowie, ale urodziłem się w Rzeszowie i jestem członkiem PTTK i SIMP w Rzeszowie. Jestem też przodownikiem turystyki górskiej, w następnym roku będę przodownikiem turystyki rowerowej. Chodzę po Beskidach, Sudetach, Tatrach, Górach św., pogórzach oraz górach na Słowacji i w Czechach. Głównie wykorzystuję pociągi i autobusy. Nie mam samochodu.
Chciałbym też pochodzić na kurs tańca towarzyskiego, ale tylko z kobietą, z która będę na stałe. Bo chciałbym z nią przygotować kiedyś pokaz z kilku tańców towarzyskich do muzyki rockowej:).











ogłoszenie












