Nie napiszę Ci o kawie o wschodzie słońca, spacerach po bulwarach i szukaniu bratniej duszy. To już było. Piszę, bo czasem wieczorem siadam i czuję tę pustkę, którą dobrze znasz , kiedy wokół są ludzie, a i tak jesteś sam. Nie szukam kogoś na teraz, nie chcę wypełnić luki. Chcę kogoś, z kim da się milczeć i nie będzie niezręcznie.
Mam 38lat (szukam kobiety w wieku ok. 30-43 lata, choć to widełki orientacyjne). Pracuję, nie jestem ani modelem, ani bogaczem. Lubię szczere rozmowy, długie spacery oraz jadę na rowerze.
Jeśli też masz dość udawania, że wszystko jest super i chcesz w końcu z kimś być naprawdę napisz.
Ostrzegam jednak: mam już dość ludzi, którzy piszą jedno zdanie, żeby zaraz zniknąć. Szukam kogoś, kto rozumie, że poznawanie się to wspólny wysiłek, a nie jednostronne przesłuchanie. Jeśli chcesz zacząć, nie pisz standardowego co słychać. Napisz po prostu: cześć, też już mam dosyć i dodaj od siebie choć kilka słów o tym, co dla Ciebie w relacji jest najważniejsze oraz co ważniejsze coś o sobie.
Jeśli nie chce Ci się napisać czegoś więcej niż jednego zdania oszczędźmy sobie czasu. Czekam na kogoś, kto chce tego samego.








ogłoszenie













