Nie ma jak dwie kobiety skaczące sobie do tętnic...prawda Panowie?
Zadam najbardziej znienawidzone pytanie: kto Panią tak bardzo skrzywdził?
Jakiś Grey się zabawił i poszedł do innej? Koleżanki mówiły, że stać Panią na kogoś lepszego niż ten Zenek który spocony siedzi obok? A może zwyczajnie "rynek" zweryfikował Pani "urojoną" wysoką atrakcyjność? Bardzo Pani mami którzy tutaj są i kobietami i mężczyznami, bardzo wręcz nienawidzi. Tu nie zaglądają bogaci, piękni i z bardzo bogatym wnętrzem. Wszyscy tu jesteśmy normalni i przeciętni. Jeśli ma Pani większe aspiracje i potrzeby to trzeba szukać gdzieś indziej. Ale tam i konkurencja o kilka leveli wyżej. A musi Pani jeszcze wiedzieć , że mężczyzn jest mniej...podpowiem Pani jaki jest z tego wniosek: to oni wybierają
I jeszcze jedna uwaga: jestem kobietą, nie udaje nikogo, jestem zwyczajnie zmęczona głupotą, manipulacjami i materialistyczną naturą kobiet. Rozmawiałam tu z kilkoma mężczyznami, wypiłam kawę, byłam na spacerze. Fajni, normalni, po prostu zabrakło tego "czegoś". Czy pluję jadem? Nie bo czasami ja podziękowałam za znajomość i kilka razy mi podziękowano. Nigdy nie dostałam niewłaściwych zdjęć, nawet nie było żadnych aluzji. Mężczyźni traktowani z szacunkiem tak samo traktują innych. Może wysyła Pani sprzeczne sygnały, że dostała Pani takie?
Proponuję głęboki oddech, kilka kroków w tył. Proszę zweryfikować realnie swoją samoocenę i wymagania. I proszę nie wyzywać nas tu obecnych.
Zaorała się Pani tak bardzo, że nawet brony nie są potrzebne.








ogłoszenie















