Cześć
Mam 38 lat. W życiu różnie bywało mam za sobą długi związek, z którego wyciągnąłem wnioski. Wiem, co to znaczy wracać do pustego mieszkania i że nawet najlepszy serial nie zastąpi drugiego człowieka, z którym można się pośmiać do późna. Samotność to dobry kierowca, ale kiepski pasażer na dłuższą metę.
Nie szukam kogoś, kto wypełni mi cały kalendarz. Szukam kobiety (35-45 lat), z którą zwykła codzienność kawa, spacer, głupia rozmowa przestanie być rutyną, a stanie się czymś, na co czeka się z przyjemnością.
Mam swoje życie, pasje i dystans do siebie. Nie jestem księciem z bajki, ale mam poukładane w głowie i wiem, czego chcę. Jeśli ty też masz dość "poznawania się dla zabicia czasu" i szukasz czegoś prawdziwego napisz kilka zdań o sobie. Zaczynajmy.








ogłoszenie










