Znasz to uczucie, gdy kupujesz sportowe auto tylko po to, by jeździć nim po bułki? Dokładnie tak potraktowałem ten komputer. Sprzedaję mojego prywatnego laptopa Lenovo Legion Slim 5 (model 16AHP9). Dlaczego pozbywam się takiego potwora? Kupiłem go w Holandii całkowicie impulsywnie, bo trafiła się genialna promocja (-350 Euro). Prawda jest jednak taka, że do pracy i tak z przyzwyczajenia używałem swojego starego komputera, a ta gamingowa bestia służyła mi... wyłącznie jako luksusowy ekran do oglądania Netflixa,HBO Max i YouTube. Karta graficzna i procesor dosłownie zasypiały z nudów (używany ok. 4 dni w tygodniu po kilka godzin). Sprzęt NIGDY nie był katowany wymagającymi grami czy renderowaniem. Układ chłodzenia i pasta termoprzewodząca są w stanie fabrycznym! Co drzemie pod maską tej bestii? Procesor: AMD Ryzen 7 8845HS (ośmiordzeniowy, chłodny i potwornie wydajny). Karta Graficzna: NVIDIA GeForce RTX 4070 8GB (karta, która odpala najnowsze tytuły na "Ultra" bez zająknięcia) + zintegrowana AMD Radeon 780M. RAM: 32 GB szybkiej pamięci DDR5 (z możliwością rozbudowy aż do 64 GB!). Dysk: 1 TB błyskawicznego SSD (na płycie jest wolny slot M.2 na dołożenie drugiego dysku!). Ekran (Prawdziwa Poezja): 16-calowa matryca IPS o rozdzielczości 2.5K (2560x1600). Proporcje 16:10, 100% sRGB i obłędne odświeżanie 240 Hz. Płynność, która urywa głowę. Klawiatura: Klasyczny układ, w pełni podświetlana. System: Oryginalny, legalny i gotowy do pracy Windows 11 Stan sprzętu: zero ściemy, gramy w