Witam wszystkich czytających . Postanowiłam stworzyć to ogłoszenie ponieważ jestem w rozterce i nie wiem po prostu czy to co mnie dotyka jest normalne w takiej relacji czy po prostu lepiej spier....ć Jestem z mężczyzną który jest już wiele lat po rozwodzie i ma z tego związku córkę . Ta córka zawsze była problemowa ,albo zazdrosna ,albo nieznośna ,grymaszaca ,krytykująca i od pewnego czasu już zaczęła być agresywna ,pyskata ,wręcz pozwala sobie za dużo ,przekracza wszelkie granice nie tylko wobec ojca czy matki ale pyskuje też do mnie ,odnosi się z brakiem szacunku . Wiele razy mówiłam partnerowi ,że nie życzę sobie aby jego córka tak się do mnie odnosiła ,aby przekraczała moje granice. Do czego zmierzam otóż nie rozumiem tego,że smarkula 11 letania pyskuje do ojca ,wyzywa ,kopie ,awanturuje się ,do mnie też pyskuje i odzywa się chamsko a On nic sobie z tego nie robi . Nie wyciąga kompletnie żadnych konsekwencji od córki za jej zachowanie ,nie uczy jej ponoszenia odpowiedzialności za swoje czyny ,pozwala sobie wejść na głowę a kiedy ja się coś odezwę ,że źle robi bo jej tak pobłaża to się unosi fochem ,nie odzywa się nawet tydzień i totalnie mnie ignoruje . Tylko dlatego ,że powiedziałam mu prawdę ,która nie jest wygodna bo żadna nie jest ,ale prawda boli i uważam że popełnia totalny błąd poblazajac córce za jej zachowanie które ostatnio często się powtarza ,a zaczyna się od blachostki kiedy zwróci jej się uwagę o cokolwiek co powinna